C4-i-33_1.gif

wtorek, 8 listopada 2011

Zjazd - II spotkanie miłośników haftu

Po raz pierwszy miałam okazję i przyjemność uczestniczyć w spotkaniu tylu pozytywnie zakręconych osób. Organizatorzy na miejsce zjazdu wybrali malowniczo położony Ustroń i sympatyczny hotel Tulipan a humory przybyłych dopisywały niczym pogoda w weekend :)
Organizacja była na medal, widać było, że wszyscy zaangażowani w przygotowanie Zjazdu pracowali na najwyższych obrotach. Dobra robota :)


W jednym miejscu można było podziwiać cudeńka wykonane przeróżnymi technikami:
 - hafty, cudowne haftykrzyżykowy w tym blackwork, płaski, cieniowany, koralikowy,  richelieu, hardranger, haft wstążeczkowy, haft matematyczny, sutasz
 - koronki - frywolitki na czółenku, frywolitki na igle, koronki szydełkowe - brugijskie i koniakowskie, filet, koronka klockowa.
 - makrama - szczególnie wpadły mi w oko fantastyczne torebki,

 - patchwork.





















Dla głodnych wiedzy zorganizowane były warsztaty, praktycznie z każdej techniki prezentowanej na wystawie. Trudny wybór, w których uczestniczyć rozwiązać można było chyba tylko przez losowanie ;)
Sponsorzy Zjazdu, czyli Hafty Polskie i sklep CoricamoFabryka Nici Ariadna oraz sklep Szmatka Łatka dostarczyli materiały dla uczestniczek warsztatów, za co serdecznie dziękuję.




Sama nie uczestniczyłam w żadnym z warsztatów, nie z braku chęci, ale dla tego, że miałam przyjemność prowadzić zajęcia z haftu matematycznego. Serdecznie dziękuję moim kursantkom za zaangażowanie, ogromny zapał i fantastyczne humory - Jesteście Wspaniałe :) Mam nadzieję, że skutecznie przyłożyłam rękę do stworzenia sobie konkurencji :D










Więcej zdjęć i relację ze zjazdu możecie zobaczyć na blogu Skrzacika My Craft Loft, która prowadziła zajęcia z sutaszu. Przy okazji jest też świetnym nawigatorem :)

Mam nadzieję, że w przyszłym roku odbędzie się kolejna edycja. Jeśli tak, to z pewnością będę w niej uczestniczyć. I nic mnie nie powstrzyma ;)


niedziela, 11 września 2011

Wspomnienie lata

Lato nie rozpieściło nas ciepłem. Jednak nie była aż tak źle, żeby nie wspominać go ciepło ;)
Z pewnością słoneczne kartki-scrapki ułatwią "ogrzanie" wspomnień :)

Na początek bardzo słoneczna kartka :)
Stokrotki, tulipany i znowu jesteśmy na łące. Wiosna, wiosna ach to Ty...



Wyobraźmy sobie teraz cudowny, romantyczny wieczór z ukochaną osobą. Może to Sobótka?
Zioła pachną upojnie. Barwy zachodzącego słońca zapierają dech w piersi. Ważki i motyle unoszące się nad kwiatami jawią się niczym wróżki z dziecięcej bajki.


Lato w pełni pyszni się swoimi kolorami. Tylko najwspanialsi malarze potrafią zbliżyć się do tego bogactwa.
Cudownego o każdej porze dnia.




Jednak koniec lata nie powinien przygnębiać, pojawiają się nowe odcienie barw, głębokie i dojrzałe.


I smaczne.


niedziela, 31 lipca 2011

Święto czosnku


Wraz z Magdą Bodnarowską-Albrych miałyśmy przyjemność uczestniczyć w Święcie Czosnku w Prandocinie.
Było super :)
Kiepska pogoda nie odstraszyła chcących się bawić i dobrze zjeść. I o to chodzi :)

To nasze stoisko





Miałyśmy też kilka efektownych drobiazgów od Kaili


Jedzenie było pyszne :)
Duuużo czosnku. Miałam okazję spróbować czekoladę nadziewaną czosnkiem!
Brzmi... dość zaskakująco, prawda? Jednak było dobre, pomysł iście przewrotny :)
Niestety nie mogłam przetestować leczniczych właściwości nalewki z czosnku, staram się być odpowiedzialnym kierowcą. Ale Skrzacik może ocenić walory smakowe :)





Były również stoiska z pieknymi wyrobami cieszącymi oczy


środa, 20 lipca 2011

Święto Czosnku


Czyli coś dla prawdziwych wampirów ;)

Serdecznie zapraszam wszystkich razem i każdego z osobna na V Małopolskie Święto Czosnku, które odbędzie się 31 lipca 2011r. w Prandocinie.

Będzie coś dla ducha - muzyka i piękne przedmioty na straganach.
Oraz coś dla ciała - jadło i dobra zabawa!

A ja już sobie ząbki ostrzę na książkę "Kuchnia pachnąca czosnkiem".