poniedziałek, 8 października 2012

Zielone kły ;)

Masa perłowa daje niesamowite możliwości. Kształt, kolor, każdy znajdzie coś dla siebie :)
Dziś zaprezentuję coś lekkiego, delikatnego i zielonego, jak dla wróżki albo elfa. Chociaż dla elfa to może nie koniecznie, bo myśląc elf pojawia mi się obraz Scoia'tael z sagi pana Andrzeja Sapkowskiego.

A wracając do tematu, czy jesień musi być bura? Nie. Dlatego wzięło mnie na zieleń :)

Naszyjnik wygląda na lekki, ale całkiem fajnie prezentuje się na gładkim, ciemnym golfie.

 Do kompletu kolczyki. Przyznaję, mój ulubiony typ, długie ale lekkie.

niedziela, 7 października 2012

Z dalekiej Japonii

Spotkanie egzotyki z tradycją.
Egzotyki, bo symbol pochodzi z dalekiej Japonii. Tradycja, bo technika wykonania jest stara, a ja dawno jej nie używałam. 
Haft płaski nie był moją domeną, zarzuciłam go dawno temu. Jednak obiecałam Mężowi, że ozdobię jego tenugui, a ta technika wydała mi się najbardziej właściwa.
Przyznam, że spodobało mi się i wkrótce na tenugui pojawi się dłuższy napis, oczywiście również po Japońsku :)


A teraz zagadka. Co oznacza ten symbol? :)

środa, 3 października 2012

Ale kosmos

Tak kończy się obejrzenie o jeden film sf za dużo ;)
Z pewnością nie będzie to jedyny kosmiczny widoczek.



wtorek, 21 sierpnia 2012

Kartka na jubileusz

Taki jubileusz wymaga odpowiedniej oprawy, życzenia również.
Właśnie dla tego powstała ta kartka, utrzymana w kremowo - złotej tonacji.


niedziela, 19 sierpnia 2012

Płonie ognisko, czyli haft matematyczny

Lekki widoczek, coś jak wspomnienie z wakacji.



Papier, który jest tłem ma niesamowitą fakturę. Szkoda było mi dzielić go na mniejsze kawałki, więc wymyśliłam większą formę. Fakt, jest trudny w obróbce, ale warto było pomęczyć się :)
Całość została wykonana techniką haftu matematycznego.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Plecie mi się...

Jakiś czas temu zauroczyła mnie makrama. Fakt nic nowego, przecież ludzkość wymyśliła tę technikę lata temu, tak coś koło kilku tysięcy lat temu :)
I co z tego ;)
Wiadomo, że dobre pomysły nie starzeją się.
Na początku ludzie pletli węzełki na sznurkach żeby ułatwić sobie życie. Móc złapać zwierza na obiad, czy też przynieść tego zwierza do jaskini.
Później pletli węzełki żeby było ładnie. A to jakiś naszyjnik, bransoletka, dywanik.
Teoretycznie powinnam więc zacząć od tej praktycznej strony zastosowania węzełków, ale to później. Na razie zabrałam się za upiększanie. A to efekt mojego plątania sznurków :)




















poniedziałek, 21 maja 2012

Magiczny Kraków, czyli oczywista oczywistość :)

Znając moje zamiłowanie do fotografii Darek podsunął mi kurs fotograficzny, prowadzony przez Kadr, czyli  Wandę Szumiło-Kulczycką oraz Waldka Pietrzaka. Ludzi z pasją do fotografii, którzy chcą dzielić się nią z innymi.
Uczestnictwo w warsztatach było jedynie słuszną decyzją :) Dużo mnie nauczyli. Zaczynam odróżniać dobre zdjęcie od takiego sobie i wiem na jak wiele szczegółów trzeba uważać. Uzyskanie dobrej kompozycji nie jest proste, ale ile satysfakcji można mieć oglądając samodzielnie zrobione fajne zdjęcie :)
Poniżej garść zdjęć z sesji wieczorową porą :)

Miasto tętniące energią:



Szalony rowerzysta:

Jedna ulica, trzy spojrzenia:



Zerknijmy na Rynek:




Jak się dobrze przyjrzeć, to można zobaczyć, że duchy są wśród nas:





Komunikację miejską też mamy najlepszą:






A to nasza ekipa podczas warsztatów, dla pasji można stracić głowę:



I to wszystko bez pomocy programów graficznych, fotografia to magia :)